Czy kobieta ma duszę? Jak powstała kolejna racjonalistyczna legenda.

 

Na wielu forach, na wielu stronach internetowych, tak zwani racjonaliści, chcąc wskazać na głupotę wierzących i Kościoła przytaczają tak zwane fakty o tym jakoby na jednym z soborów biskupi Kościoła rzymskiego zastanawiali się nad tym czy kobieta ma duszę. Jedni twierdzą, że miało to miejsce podczas soboru trydenckiego, inni przywołują synod w Mâcon z VI wieku. Żeby całkowicie pogrążyć katolików przytacza się dodatkowo „fakt” jakoby decyzja o tym, że kobieta  ma jednak dusze zapadła większością trzech głosów, a według niektórych bojowników racjonalizmu, nawet przewaga tylko jednego głosu.

blog_qk_18993_6318078_tr_women-721144 

Jakie są fakty? Otóż taka debata nigdy w historii nie miała miejsca. Podobnie jak z przypadkiem skazania i spalenia Giordano Bruno,

(patrz: http://medieval-man.blog.onet.pl/Giordano-Bruno-fakty-i-mity,2,ID377613977,n, oraz http://www.kosciol.pl/article.php/20090516175940343 )

mamy do czynienia z legendą powstałą wiele lat później. Ponieważ jednak nie ma dymu bez ognia, tak jak w przypadku mitu o Giordano Bruno podstawą dla powstania legendy stał się list Gaspara Schoppa o niepotwierdzonej, a wręcz wątpliwej autentyczności, tak w przypadku debaty o istnieniu kobiecej duszy podstawą była pewna kontrowersja lingwistyczna jaka nastąpila podczas drugiego soboru w Mâcon w 585 roku.

clermont2

W czasie trwania tego synodu powstał pewien śmieszny problem natury lingwistycznej czy semantycznej podniesiony przez jednego z biskupów, który zadał pytanie czy homo (po łacinie) oznacza ogólnie człowieka, czyli mężczyzn i kobiety, czy tez należy odnosić to pojęcie jedynie do mężczyzn.

Dyskusja ta nie znalazła się w ogóle w dokumentach synodalnych, ale została przekazana przez Grzegorza z Tours w jego Historiach zwanych dziś błędnie Historie Franków:

„Powstał na tym synodzie jeden z biskupów, który powiedział, że kobiety nie można nazywać homo. Lecz, przekonany przez biskupów, uspokoił się jednak. Święta księga Starego Testamentu uczy bowiem, że kiedy na początku Bóg stworzył człowieka, powiedział: <Mężczyzną i niewiastą stworzył ich i dał im nazwę Adam> (Rdz 5,2), to znaczy człowiek ziemski. A więc oboje nazwał człowiekiem (homo), zarówno niewiastę, jak męża. Lecz i Pan Jezus Chrystus dlatego jest nazywany Synem Człowieczym, że jest synem Dziewicy, a więc niewiasty. Kiedy bowiem gotował się do przemiany wody w wino, powiedział: <Cóż mnie i tobie, niewiasto?> (J 2,4) itd. Podano i liczne inne przekonujące świadectwa, tak że sprawa ustała » (Historia Francorum 8,20 — PL 71,462).

Zadane pytanie dotyczyło kwestii lingwistycznych a nie filozoficznych. Cytat z Pisma świętego w wersji Wulgaty brzmi bowiem następująco:  Ť Et creavit Deus hominem ad imaginem suam, ad imaginem Dei creavit illum, masculum et feminam creavit eos. ť Rdz 1, 27 (doslowne : i Bóg stworzył człowieka na swój obraz , na swój obraz Bóg go stworzył, stworzył go mężczyzna i niewiastą).

W klasycznej łacinie słowo homo oznacza każdego człowieka (bez rozróżnienia płci); w tejze klasycznej łacinie słowo vir oznacza człowieka mężczyznę podczas gdy femina albo mulier oznaczaja kobietę.

Jednak w VI wieku łacina nie była już tą samą łaciną i sytuacja się zmieniła. W słownictwie teologicznym określenie vir  zaczyna być używane w sensie duchowym na oznaczenie człowieka (mężczyzny lub kobiety) obdarzonych mocą i łaską, czyli cnotą (vir, virtus). Ba, słowa vir używa się nawet na określenie anioła. I odwrotnie, słowo homo zaczyna coraz częściej być używane na określenie osoby płci męskiej, jak to ma miejsce także w dzisiejszym francuskim gdzie homme (człowiek) to także przede wszystkim homme (mężczyzna).

Ten zwyczaj lingwistyczny rozpowszechnił się już w VI wieku do tego stopnia, że biskupi na synodzie w Mâcon musieli przypomnieć, że słowo homo na początku oznaczało w ogóle człowieka a nie tylko mężczyznę.

A przy tym wszystkim, w ogóle nie było poruszane zagadnienie odnoszące się do pytania o dusze kobiety.

Skąd więc legenda?

Wydaje się, że zaczęła się ona rodzić pod koniec XVI wieku, kiedy to oburzony luteranin Lukas Osiander (Starszy) w taki oto sposób przedstawił wydarzenie z drugiego synodu w Mâcon (585), na podstawie relacji Grzegorza z Tours:

„Poza tym, podczas tego synodu mieliśmy do czynienia z biskupem, który twierdził, że kobieta nie może być nazywana człowiekiem (mulierem non posse dici hominem). Oto jak poważne i godne dyskusji kwestie poruszano na tym synodzie. Ja, odesłałbym tego biskupa do pasania świń. Jeśli bowiem jego matka nie była człowiekiem, to chyba narodził się z maciory.” (Lucas Osiander, Epitomes Historiae ecclesiasticae, Centuria sexta, l. 4, rozdział. 15, Tübingen, 1598, str. 285.)

Równolegle, pewien młody duchowny, nauczający na Śląsku, Valentius Acidalius, opublikował w 1595 roku Disputatio perjucunda qua anonymus probare nititur mulieres homines non esse, pamphlet, w którym wyśmiewa sposób, przy pomocy którego socynianie (nazywa ich anabaptystami) zaprzeczają boskości Chrystusa. Chce wykazać, że taki sposób dowodzenia pozwala na udowodnienie, iż kobiety nie są ludźmi. Nie mówi o synodzie w Mâcon, lecz wspomina o tym, iż anabaptyści przeczą jakoby kobiety miały dusze. W odpowiedzi na jego pamflet pewien uniwersytecki wykładowca, luteranin (który nie zrozumiał ironii Acidaliusa), Simon Geddicus, opublikował swój pamflet zatytułowany „Obrona płci żeńskiej”, który miał zbijać punkt po punkcie rozumowanie Acidaliusa. Obydwa pamflety były często wydawane, ciągle z nowymi komentarzami, aż w końcu w 1647 roku pojawiła się w Lyonie drukowana wersja zatytułowana Sur le fait que les femmes n’ont point d’âme, et n’appartiennent pas ŕ la race humaine, comme le prouvent maint passages des Saintes Écritures, czyli O tym, że kobeity nie mają duszy i nie należą do rodzaju ludzkiego, jak dowodzi to w wielu miejscach Pismo święte. Tekst ten wzbudził zrozumiałe zainteresowanie Kościoła a papież Innocenty X polecił umieszczenie go na indeksie dekretem z 18 czerwca 1651 roku.

Co dalej?

Luterański pastor z okolic Frankfurtu, Johannes Leyser opublikował w 1676 roku pod pseudonimem dzieło zatytułowane  Polygamia Triumphatrix (Theophilus Aletheus, Polygamia Triumphatrix, Lund w Skani, ale w rzeczywistości Amsterdam, 1682), w którym powołując się na Osiandera głosi pogląd, że ojcowie synodalni z Mâcon powątpiewali w przynależność kobiet do rodzaju ludzkiego. Sam będą mizoginem, znajduje tu potwierdzenie dla swych tez pisząc :

„Pomiędzy świętymi ojcami (synodu) pojawił się jeden, który bronił poglądu, że kobiety nie mogą być nazywane ludźmi. Sprawa wydała się tak poważna, że debatowano o tym publicznie w Bożej obecności i dopiero po wielu ożywionych sporach ustalono, że kobiety należą do rodzaju ludzkiego.” (str. 123).

W tym miejscu więc, w związku z tezą o braku przynależności kobiet do rodzaju ludzkiego pojawił się temat synodu w Mâcon zaczerpnięty z pism Osiandera i temat braku duszy u kobiet pochodzący od Acidaliusa.

W 1697 roku, wielki kalwiński erudyta Pierre Bayle, poprzednik racjonalistów i encyklopedystów (nawiasem mówiąc jego nazwisko pojawia się przy tworzeniu legendy o Giordano Bruno) z upodobaniem odzwierciedla te publikacje w swoim Dictionnaire historique et critique. Cytuje Acidaliusa, odsyła do Leysera i podsumowuje pisząc:

„Tym, co jest dla mnie najdziwniejsze jest fakt, że na synodzie w Mâcon na poważnie zastanawiano  się nad tym, czy kobieta jest człowiekiem i ze zdecydowano się na potwierdzenie tego dopiero po długiej analizie” (BAYLE (Pierre), Dictionnaire critique et historique, tom I, 2a część, Amsterdam, Reinier Leers, 1697, str. 1224, hasło Ť Geddicus ť).

 

Legenda „racjonalistów” ruszyła z kopyta i trwa do dzisiaj.

Publicités

3 commentaires sur “Czy kobieta ma duszę? Jak powstała kolejna racjonalistyczna legenda.

  1. Jeśli kościół uważa ,że kobieta jest równa mężczyźnie to, niech dopuści do święceń kapłańskich kobiet! Postawienie takiej tezy pozbawi złudzeń wszystkich , którym się wydaje ,że kościół się unowocześnił! Kościół katolicki to, cały czas banda oszustów , kłamców i złodziei!

    J'aime

  2. Jeśli kościół uważa ,że kobieta jest równa mężczyźnie to, niech dopuści do święceń kapłańskich kobiet! Postawienie takiej tezy pozbawi złudzeń wszystkich , którym się wydaje ,że kościół się unowocześnił! Kościół katolicki to, cały czas banda oszustów , kłamców i złodziei!

    J'aime

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion /  Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion /  Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion /  Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion /  Changer )

Connexion à %s